Fotografia natychmiastowa - powrót do przeszłości.

24-04-2020

     Korzenie fotografii natychmiastowej sięgają roku 1948, kiedy to firma Polaroid wprowadziła na rynek aparaty, które umożliwiały wywoływanie zdjęcia zaraz po naciśnięciu spustu na aparacie. W czasach, kiedy na wywołanie zdjęcia z aparatów analogowych trzeba było czekać aż zapełni się cała klisza było to rewolucyjne rozwiązanie i nic dziwnego że urządzenia te zawojowały całym rynkiem fotografii.

 

 

     Fotografia natychmiastowa przeżywa obecnie renesans. Urządzenia do tego typu fotografowania tworzą specyficzny, niesamowity oraz klimatyczny nastrój na zdjęciach. Coraz częściej są spotykane na weselach jako gadżet, dzięki któremu, tak jak przy tradycyjnej foto budce, goście weselni mogą wkleić swoje zdjęcia z życzeniami w książki pamiątkowe.

 

 

Ale to nie jedyne zastosowanie tego typu aparatów. Świetnie sprawdzą się też na wakacjach z rodziną lub przyjaciółmi do robienia tzw. selfie. Wiele modeli wyposażonych jest właśnie do tego celu w lusterko.

 

 

     Zdjęcia robione na tego typu aparatach przypominają, o co tak właściwie chodzi w fotografii. Z racji wyższych kosztów zakupu materiałów (papier) trzeba już się zastanowić nad kadrem. Świat fotografii cyfrowej rozleniwia – można zrobić dużo zdjęć, pstrykać „jak popadnie”. Później niestety trzeba coś z tych zdjęć wybrać, a zazwyczaj jest tego tyle, że ląduje na dysku twardym i odchodzi w zapomnienie. Natomiast przy fotografii natychmiastowej liczy się pomysł i koncepcja – sięgamy wtedy po aparat, kiedy faktycznie mamy zaplanowany jakiś fajny kadr. Dzięki temu utrwalamy więcej niezapomnianych chwil.

I na koniec – dzięki temu że zdjęcia mamy natychmiast, nie zapominamy po prostu o ich wywołaniu. Nie trzeba żmudnie segregować zdjęć na komputerze – wystarczy włożyć do albumu.